Zastępca prokuratora generalnego odpowiadał na pytania posłów dotyczące "narastającej fali faszyzacji życia publicznego oraz lawinowego wzrostu liczby przestępstw z nienawiści".

Hernand zapewnił, że tzw. przestępstwa z nienawiści "pozostają pod stałym zainteresowaniem prokuratury krajowej". "W 2016 r. zarejestrowano 1114 nowych postępowań tej kategorii; w roku 2016 wszystkich spraw zarejestrowanych w organach prokuratury było milion 55 tys. Jest to 0,2 proc. ogółu spraw" - wyliczył. Dodał, że liczba ta nie zwiększyła się od 2015 r.

Odnosząc się do sprawy pobicia profesora Uniwersytetu Warszawskiego za używanie języka niemieckiego w tramwaju, Hernand zaznaczył, że w tej sprawie został skierowany akt oskarżenia do sądu rejonowego Warszawa-Wola. Dodał, że w marcu 2017 r. sąd uznał oskarżonego za winnego pobicia i wymierzył karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz nawiązkę w kwocie 100 zł.

Zastępca prokuratora generalnego poinformował, że w sprawie ataku na demonstrację "Nacjonalizm nie przejdzie" - do której doszło 15 listopada w Poznaniu, gdzie stanęły naprzeciw siebie grupy demonstrantów powiązane ze środowiskami narodowymi i antyfaszyści - wszczęte zostało postepowanie ws. "publicznego nawoływania do nienawiści osób rasy odmiennej niż biała i różnic narodowościowych i rasowych poprzez wznoszenie okrzyków oraz propagowania ustroju faszystowskiego, poprzez wykonywanie gestu pozdrowienia hitlerowskiego w zgromadzeniu".

Dodał, że w sprawie pobicia członków Komitetu Obrony Demokracji przez członków Młodzieży Wszechpolskiej i ONR, do którego doszło w czerwcu w Radomiu, prokuratura również wszczęła dochodzenie. "W toku postępowanie przesłuchano wielu świadków, zabezpieczono monitoringi miejskie, wydano ogłoszenie medialne o poszukiwaniu przez policję świadków zdarzenia, uzyskano i dołączono do postępowania materiał w postaci nagrań, jakim dysponowały stacje telewizyjne. Wreszcie przedstawiono zarzuty trzem osobom" - przypomniał Hernand.

"W departamencie postępowania przygotowawczego w zasadzie cały czas analizowane są kwartalnie te informacje, pod kątem prowadzenia postępowań, metodyki i właściwego prowadzenia postępowania" - zapewnił prokurator.

Przypomniał, że postępowanie prokuratura wszczęła także w sprawie powieszenia na atrapach szubienic zdjęć sześciorga posłów PO do Parlamentu Europejskiego, którzy głosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. łamania praworządności w Polsce. Do zdarzenia doszło w listopadzie podczas manifestacji narodowców w Katowicach. "W tej sprawie wykonywane są inne czynności procesowe, jak monitoring, zbieranie dokumentacji" - wymienił Hernand. Dodał, że konieczne było także przesłuchanie poszkodowanych.