statystyki

Nienawiść na deser. Dlaczego polityczne spory dzielą rodziny i niszczą przyjaźnie

autor: Mira Suchodolska28.07.2017, 09:04; Aktualizacja: 28.07.2017, 09:28
Niemal 30 lat temu, kiedy żegnaliśmy komunę, większości ludzi się wydawało, że to jest właśnie ten moment przełomu, po którym, zwłaszcza w kwestii dogadywania się Polaków, może być tylko lepiej. Czas pokazał, jak naiwne i życzeniowe było to myślenie

Niemal 30 lat temu, kiedy żegnaliśmy komunę, większości ludzi się wydawało, że to jest właśnie ten moment przełomu, po którym, zwłaszcza w kwestii dogadywania się Polaków, może być tylko lepiej. Czas pokazał, jak naiwne i życzeniowe było to myślenieźródło: ShutterStock

Polityczne spory już od dawna dzielą rodziny, niszczą wieloletnie przyjaźnie. Co musiałoby się stać, aby Polak do Polaka znów mógł powiedzieć „bracie”?

Reklama


Kiedy decydowały się losy reformy sądownictwa, ludzie wychodzili demonstrować swój sprzeciw, politycy nie szczędzili sobie ostrych, brutalnych słów, a emocje rozpalały internetowe dyskusje. „Zdradzieckie mordy”, grożenie maczetą posłowi, szarpaniny w Sejmie. Polityczna temperatura sięgnęła granicy wrzenia. Nic dziwnego – dzieją się rzeczy ważne, fundamentalne dla kraju i dla nas wszystkich, którzy w nim żyją. Tyle tylko, że chyba już nie potrafimy razem ze sobą żyć.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie wpis jednego z moich znajomych na Facebooku. Kolega, którego cenię za wiedzę i miłe obejście, na czerwonej apli wrzucił: „Zwolenników PiS bardzo proszę o to, by się ze mną elegancko pożegnali na fb!”. I zaraz potem pojawiły się nazwiska „podejrzanych” – „X, Y, Z – proszę, żebyście się określili”. Prośby o wypicie szklanki zimnej wody nic nie dały, komentujący nakręcali się nawzajem. „Nie znam zwolennika pisu, który nie byłby idiotą. (...) Nie ma normalnego i kulturalnego zwolennika pisu”. Posypały się obelgi i bany. Znacie to?

Ale to nie jest jazda w jedną stronę. Na moim wallu także pojawiły się bulwersujące wpisy: „Środowisko Narodowe Polaków Polskich nie jest tożsame ze środowiskami narodowymi Żydów polskich, Niemców polskich, Rosjan/Ukraińców polskich, Komuchów antypolonitów polskich, narodowców najeźdźczych i kolaborujących narodów rozsianych po wszystkich partiach politycznych jako POP – Pełniący Obowiązki Polaków...”.

Tato, czy nienawidzisz Polski?

PiS-dziory, POpaprańcy, komuchy, lewacy, kolaboranci, oszołomy... Walimy słowami jak pałkami. Brutalizację języka w sieci i przestrzeni publicznej dokładnie już opisano, w zasadzie już się do niej przyzwyczailiśmy. Gorzej, że ten jad z sieciowych komentarzy wlewa się do naszych domów.

Przemek, przedsiębiorca ze Świętokrzyskiego, opowiada, jak jego ośmioletnia córka wróciła od dziadków cała rozdygotana i we łzach. „Tato, dlaczego ty nienawidzisz Polski?” – krzyknęła. – Dlaczego głosowałeś na PiS?”. Przemek zdębiał. Zaczął uspokajać rozhisteryzowane dziecko. A potem wyciągnął z małej, co się stało. Ojciec Przemka jak zwykle oglądał TVN24 i głośno komentował. Kiedy zaczął tyradę o kretynie Dudzie, dziewczynka zauważyła, że jej rodzice na niego głosowali. Więc dziadek czuł się w obowiązku wyjaśnić jej, dlaczego zrobili wielki błąd, jaki PiS jest zły, jak psuje demokrację i rozwala Polskę.

– Przyszła i płakała, że głosowałem na Prawo i Sprawiedliwość. Pytała, kto ma rację. Nie mogła zrozumieć, że polityka nie jest tylko dobra lub zła. Polityka schodzi na każdy etap naszego życia, infekując nawet najmłodszych – zasępia się mężczyzna. Rozmawiał z ojcem, ten obiecał, że powstrzyma się od politycznego uświadamiania ośmiolatki, ale nie wiadomo, czy wytrzyma.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Reklama

Komentarze (4)

  • Do tego doprowadzili ...(2017-07-28 17:45) Zgłoś naruszenie 30

    .... polytycy za pośrednictwem ogólnie dostępnych mediów.

    Odpowiedz
  • Mary K.(2017-07-28 09:45) Zgłoś naruszenie 10

    Moja rodzina murem podzielona, lewa strona i prawa strona. Do czego doprowadził ten poseł?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-07-28 12:56) Zgłoś naruszenie 12

    Internet stał się podmiejskim płotem na którym można nabazgrać co komu leży na wątrobie. Kiedyś nikomu nie przyszło do głowy sprawdzać wiarygodności napisów, że "Rudy kocha Kaśkę" lub "Zenek to h..." (wiem że ch... ale być może autorowi nie chodziło o część ciała). Teraz wszystko co zostało napisane "na płocie" jest polityczne i dzieli. A tak w zasadzie dlaczego miałbym mieć z żoną te same poglądy, w końcu po całodziennych burzliwych obradach możemy osiągnąć wspólnie przed snem konsensus, który zadowoli obydwie strony sporu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama