Udar mózgu jest jedną z głównych przyczyn zgonów w Polsce. Choroba ta przybiera postać epidemii, i to nie tylko w naszym kraju - pisze w czwartek "Gazeta Polska Codziennie".

Według prognoz zaprezentowanych w międzynarodowym raporcie "Udary mózgu: skala problemu" w ciągu najbliższych 20 lat można spodziewać się niemal 35-procentowego wzrostu całościowego liczby udarów w UE.

Każdego roku w Polsce udar mózgu dotyka ok. 70 tys. osób - mniej więcej tyle, ile mieszkańców ma Inowrocław w woj. kujawsko-pomorskim, 30 tys. z nich umiera - to jakby wyludniła się Iława w woj. warmińsko-mazurskim.

70 proc. pacjentów, którym udało się przeżyć, pozostaje niepełnosprawnymi. Wielu z nich do końca życia - zauważa "GPC".

W Polsce umieralność po udarze jest wyższa niż w wielu innych krajach. Zdaniem specjalistów aż połowa zgonów spowodowana jest współwystępowaniem innych chorób. (PAP)