Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja nie chce kończyć wojny i podbija stawkę o państwa bałtyckie

Litwa przywraca obowiązkowy pobór. Parlament zdecydował
Żądanie Riabkowa przypomina ultimatum złożone NATO i USA w grudniu 2021 r., tuż przed atakiem na UkrainęShutterStock
10 czerwca 2025

Kilka miesięcy konsekwentnego proszenia i prób zakolegowania się z Władimirem Putinem przez Donalda Trumpa zaczyna przynosić rezultaty. W rozmowie z kontrolowaną przez Kreml agencją TASS wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow oświadczył, że warunkiem zakończenia wojny na Ukrainie nie są „jedynie” żądania wobec Kijowa.

Urzędnik zdefiniował to, co Moskwa postrzega jako pierwotne przyczyny konfliktu. Chodzi m.in. o wycofanie sił NATO z państw bałtyckich. Wcześniej stawkę podbił sam Putin, który – jak podaje Reuters, powołując się na swoje źródła – domaga się na piśmie formalnego uznania przez przywódców Sojuszu Północnoatlantyckiego, że organizacja nie będzie się dalej rozszerzała o państwa byłego ZSRR. A przede wszystkim o Ukrainę. Zbiegło się to wszystko ze słowami sekretarza generalnego NATO, który przed szczytem Paktu w Hadze nakreślił pięcioletnią perspektywę potencjalnego uderzenia przez Rosję w Sojusz.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.