Choć nowy kanclerz Niemiec przyznaje, że transformacja energetyczna w jego kraju nie należy do historii sukcesu, to nie zamierza odchodzić od modelu opartego na odnawialnych źródłach energii. Chce jedynie lekko zmienić zasady ich finansowania i ułatwić produkcję z innych źródeł

Friedrich Merz deklaruje, że chce polityki energetycznej, która będzie skupiać się na bezpieczeństwie i konkurencyjności przemysłu. Krytykuje wcześniejsze rządy za jednostronne skupienie się na celach klimatycznych. Merz zapowiada budowę 50 nowych elektrowni gazowych, które mają zapobiec przerwom w dostawach prądu i stabilizować ceny. Dodatkowo uznaje on odejście od energetyki jądrowej za strategiczny błąd i opowiada się za moratorium na demontaż działających reaktorów. W przypadku odnawialnych źródeł energii kładzie nacisk na podejście „pragmatyczne, otwarte technologicznie i rynkowe”. Jego rząd planuje inwestycje rzędu 500 miliardów euro w infrastrukturę i zieloną energię w ciągu 10 lat, by osiągnąć neutralność klimatyczną do 2045 roku.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.