Zwolnienia w przemyśle nie przekładają się na wzrost bezrobocia, które utrzymuje się na historycznie niskich poziomach. Sygnały ożywienia unijnej gospodarki widoczne na początku 2025 r. sugerują kontynuację tego trendu.
Narastająca od kilku kwartałów fala zwolnień w europejskim przemyśle, której kulminacją była podjęta w grudniu zeszłego roku decyzja Volkswagena o redukcji zatrudnienia o 35 tys. osób do końca dekady, nie ustaje na początku 2025 r. Śladem największego producenta samochodów na Starym Kontynencie idą inne przedsiębiorstwa powiązane z motoryzacją. Znany z produkcji opon Continental, po wcześniejszym zwolnieniu ponad 7 tys. osób, zapowiedział likwidację kolejnych 3 tys. miejsc pracy. Niemal 2 tys. osób zamierza zwolnić koncern Thyssenkrupp, który jest m.in. poddostawcą koncernów samochodowych.
Zwolnienia w całej Europie
Jednak nie tylko zmagająca się z problemami branża motoryzacyjna i nie tylko niemieckie firmy zamierzają zwalniać pracowników. Podobne działania zasygnalizował na przykład AkzoNobel, holenderski producent farb, fiński koncern naftowy Neste czy działająca w branży chemicznej francuska Arkema. Wszystkie te podjęte przez firmy decyzje można wiązać z trwającą od ponad dwóch lat recesją w sektorze wytwórczym, która przejawia się stagnacją na poziomie całej unijnej gospodarki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.