Strach w Wilnie. Litwini boją się, że polityka Trumpa zachęci Rosję do ataku na państwa bałtyckie

Ćwiczenia litewskich żołnierzy na poligonie koło Janowa. Grudzień 2024 r.
Ćwiczenia litewskich żołnierzy na poligonie koło Janowa. Grudzień 2024 r.Forum / fot. Thomas Dworzak/Magnum Photos/Forum
28 lutego 2025

Litwini boją się, że polityka Trumpa zachęci Putina do ataku na państwa bałtyckie. Szansy na ratunek upatrują w Polsce. To druga po ukraińskiej armia w Europie – słyszę.

Nepanikuojam, nie panikujmy – zaczyna ostatnio facebookowe wpisy Tomas Janeliūnas, ekspert z zakresu bezpieczeństwa z Uniwersytetu Wileńskiego. Jego apele są związane z prorosyjskim zwrotem Białego Domu pod rządami Donalda Trumpa i dywagacjami o tym, że Stany Zjednoczone mogą się wycofać z państw wschodniej flanki NATO. – Chcesz wiedzieć, jaka jest atmosfera? Wszyscy są zesrani – nie owija w bawełnę wysoko postawiona urzędniczka jednego z ministerstw. – W prywatnych rozmowach politycy nie ukrywają, że sprawy idą w złym kierunku. Nikt się nie spodziewał, że Trump z sojusznika Europy zamieni się w przyjaciela Rosji – mówi mi Janeliūnas. Wśród moich rozmówców powszechne jest przekonanie, że Władimir Putin może przetestować, czy art. 5 traktatu północnoatlantyckiego, gwarantujący kolektywną obronę napadniętego, obowiązuje. Kandydatem do testu są państwa bałtyckie.

W przyszłym tygodniu do Waszyngtonu leci minister obrony Dovilė Šakalienė, ale – usłyszałem od jednego z rozmówców – jeszcze we wtorek nie miała uzgodnionego spotkania ze swoim odpowiednikiem Pete’em Hegsethem. Oficjalnie o zwijaniu się amerykańskich sił nie ma mowy. – Nie, niczego o tym nie słyszeliśmy – ucina Vaidotas Urbelis, dyrektor ds. obronnych w resorcie obrony narodowej. – Czy to realistyczny scenariusz? – dopytuję. – To nie do mnie pytanie. Nasz przekaz w kontaktach z kolegami z USA jest jednoznaczny. Obecność amerykańskich oddziałów ma żywotne znaczenie dla odstraszania przeciwnika. Jako państwo goszczące żołnierzy US Army staramy się poprawiać warunki ich stacjonowania. Żadnych zmian w tym zakresie nie planujemy – przekonuje. Rozmawiamy w zbudowanym w XVII w. przez jezuitów pałacu przy Totorių, który stał się siedzibą resortu. W latach 1789–1914 z kompleksu budynków korzystała rosyjska armia. Widmo powrotu okupantów głęboko tkwi w głowach gospodarzy. Po raz ostatni radzieccy żołnierze zabijali Litwinów raptem 34 lata temu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.