Im dłużej trwa szaleńcza ofensywa dyplomatyczna Donalda Trumpa, tym bardziej oczywiste się staje, że prezydent USA nie ma planu. Ma co najwyżej cel – jak najszybciej doprowadzić do zaprzestania walk w Ukrainie, żeby móc się pochwalić sukcesem. Połajanki w kierunku prezydenta Ukrainy, przymuszanie Kijowa do podpisania kolonialnej umowy o dostępie do surowców, zapewnienia, że Putin zgodził się na europejskie wojska nad Dnieprem, co zostało szybko i stanowczo zdementowane przez Kreml – to wszystko dowiodło, że obecna administracja USA po prostu uderza na oślep, licząc na to, że w końcu któryś z ciosów na odlew siądzie.
Problem w tym, że w takich nagłych atakach trafia się najpierw w tych, których ma się najbliżej – współpracowników, przyjaciół, partnerów handlowych, sojuszników. Pierwszą ofiarą została Europa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)