Dziennik Gazeta Prawana logo

O czym Zełenski rozmawiał z Łukaszenką? Kampania wyborcza na Białorusi

Alaksandr Łukaszenka
Alaksandr Łukaszenka straszy bronią jądrową. "Przywiozłem kilkadziesiąt głowic"Shutterstock
9 stycznia 2025

Reżim tworzy na potrzeby kampanii obraz Białorusi jako oblężonej twierdzy. Zełenski: – Rozmawiałem z Łukaszenką przez telefon. I on przepraszał, i mówił: „To nie ja, [choć] to z mojego terytorium wystrzeliwują rakiety i wystrzeliwuje je Putin.

Władze w Mińsku wykorzystały w kampanii wyborczej wspomnienia Wołodymyra Zełenskiego o jego rozmowie z Alaksandrem Łukaszenką, przeprowadzonej w pierwsze dni rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Trzygodzinną rozmowę ukraińskiego prezydenta z amerykańskim podcasterem Lexem Fridmanem opublikowano w niedzielę. – Rozmawiałem z Łukaszenką przez telefon. I on przepraszał, i mówił: „To nie ja, [choć] to z mojego terytorium wystrzeliwują rakiety i wystrzeliwuje je Putin, wybacz mi. Ja nie mam kontroli, to Putin, ja mu mówiłem: «Nie trzeba»” – wspominał Zełenski. Zdaniem ukraińskiego prezydenta Łukaszenka miał zaproponować, by Ukraińcy zbombardowali w odwecie rafinerię w Mozyrzu.

Pozostało 67% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.