Naftowa zasadzka na Trumpa. Biden wyprowadził symboliczny cios w nowego prezydenta USA

Ustępujący prezydent Joe Biden
Ustępujący prezydent Joe BidenEPA/PAP / fot. Leigh Vogel/Abaca Press/Pool/EPA/PAP
8 stycznia 2025

Joe Biden zmusza swojego następcę do stoczenia potencjalnie kosztownej batalii politycznej i prawnej o koncesje wydobywcze na wodach przybrzeżnych.

Tereny wyłączone z odwiertów naftowych

Ponad 2,5 mln km kw. amerykańskich wód przybrzeżnych – to obszar, który decyzją ustępującego prezydenta Joego Bidena ma zostać na stałe wyłączony z odwiertów naftowych. Wydobycie ropy i gazu na tych terenach – jak podkreśla Biden – jest niepotrzebne do zaspokojenia krajowych potrzeb energetycznych i nie jest warte ryzyka, które niesie dla nadmorskich społeczności, lokalnych przedsiębiorców i turystów. – Nie musimy wybierać między ochroną środowiska a rozwijaniem naszej gospodarki, między dbaniem o stan naszych oceanów, odporność naszych linii brzegowych i bezpieczeństwo pochodzących stamtąd dostaw żywności a niskimi cenami energii. To fałszywe dylematy – przekonuje prezydent.

Ta decyzja jest symbolicznym ciosem w Donalda Trumpa, który za niespełna dwa tygodnie – 20 stycznia – zostanie zaprzysiężony na 47. przywódcę Stanów Zjednoczonych. Swoją kampanię wyborczą w sprawach energetycznych prezydent elekt prowadził pod starym republikańskim hasłem „(z ang. „wierć, dziecino, wierć”), zapowiadając wydobycie pełnego potencjału z krajowych złóż surowców kopalnych i, w konsekwencji, obniżenie cen paliw dla Amerykanów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.