Poradzimy sobie z nielegalną migracją. Za dwa lata [OPINIA]

migracja, ludzie
ShutterStock
9 października 2024

Przywrócenie kontroli na wszystkich granicach Niemiec jak w soczewce skupia problemy z europejskim, wspólnym podejściem do nielegalnej migracji. Decyzja rządu Olafa Scholza jest pośrednio oskarżeniem wobec niewydolności unijnej polityki migracyjnej, która w największej mierze była od ponad dekady kształtowana przez Berlin.

To także wyraz braku zaufania do swoich sąsiadów. Niemcy uważają, że padają ofiarą wtórnej nielegalnej migracji – chodzi ich zdaniem o sytuację, w której dana osoba przekracza granicę UE w innym państwie (np. na granicy polsko-białoruskiej), a następnie przedostaje się na zachód. Berlin, po pierwsze, nie poinformował innych państw o swoich zamiarach, po drugie, kolejny raz przedłuża „tymczasowe” kontrole, które powoli stają się permanentne.

Niemcy skrytykowane przez Polskę 

Decyzja Niemiec spotkała się z krytyką kilku państw UE, w tym przede wszystkim Polski i Grecji. Co jednak kluczowe w kontekście debaty migracyjnej podczas poniedziałkowej dyskusji w Parlamencie Europejskim, Berlin był krytykowany przez przedstawicieli wszystkich obozów politycznych z Polski. O ile przed kilkoma laty o konieczności zabezpieczenia granic zewnętrznych i wprowadzenia bardziej restrykcyjnych zasad przyjmowania oraz odsyłania migrantów mówiły głównie partie oraz rządy prawicowe i skrajnie prawicowe, o tyle dziś obserwujemy zmianę podejścia nawet w gronie liberałów, nie wspominając o chadekach. Europejska Partia Ludowa (EPP) od początku tego roku, a zwłaszcza w kampanii wyborczej, kwestie bezpieczeństwa, w tym związanego z nielegalną migracją, uczyniła centralnymi problemami dla UE. Bruksela często argumentuje, że bardziej restrykcyjne przepisy paktu o migracji i azylu, w tym te dotyczące szybkich deportacji osób stanowiących zagrożenie dla porządku publicznego, nie zyskałyby aprobaty europosłów. Dziś pejzaż polityczny w PE jest znacznie bardziej prawicowy. Jest więc większa szansa, że tego typu propozycje dostałyby zielone światło ze Strasburga.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.