Aresztowanie Pawła Durowa może zakłócić komunikację w rosyjskiej armii. Dla żołnierzy była to najbardziej niezawodna droga wymiany informacji. Kreml grzmi o zagrożeniu wolności słowa.
Dla analityków korzystających z ogólnodostępnych źródeł platforma Telegram to niezastąpione źródło wiedzy o wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Dzięki postom, które zamieszczają tam sami żołnierze, można oceniać ich pozycje, stan uzbrojenia, ustalać tożsamość poległych. To jednak tylko niewielka część możliwości. Poza tym, że jest kopalnią informacji (a co za tym idzie – także dezinformacji), Telegram pozwala też na handel niemal wszystkim, co nielegalne. W dodatku stał się kluczowym kanałem łączności dla rosyjskich żołnierzy. To jeden z powodów, dla których sobotnie zatrzymanie założyciela platformy Pawła Durowa na podparyskim lotnisku Le Bourget wzbudziło w Kremlu popłoch.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)