Panika i lęk u demokratów. To efekt katastrofalnej debaty dla Bidena

Z sondaży wynika, że mniej więcej połowa wyborców demokratów jest za tym, by Biden wycofał się z wyścigu o prezydenturę
Z sondaży wynika, że mniej więcej połowa wyborców demokratów jest za tym, by Biden wycofał się z wyścigu o prezydenturęEPA/PAP / fot. Edward M. Pio Roda/EPA/PAP
30 czerwca 2024

Partia Demokratyczna wrze. Po katastrofalnej dla Bidena debacie część ugrupowania stoi za nim murem, ale nie brak wpływowych głosów, by wybrać innego kandydata. 

Wcale nie zdarza się w USA często tak, że prezydencka debata wywraca do góry nogami dotychczasowy porządek kampanii. Tak jednak stało się w tym roku. Na nic zdały się tygodniowe przygotowania w rezydencji w Camp David, walczący o drugą kadencję Joe Biden wypadł w telewizyjnym starciu z Donaldem Trumpem katastrofalnie. Gubił i mylił słowa i wątki, mówił cicho i niewyraźnie, słowem wyglądał dokładnie tak jak w spotach Partii Republikańskiej, w których przedstawia się go jako osobę niedołężną, fizycznie i mentalnie niezdolną do sprawowania najważniejszego urzędu w kraju. Biały Dom słabszą dyspozycję tłumaczył po debacie przeziębieniem 81-latka, ale trudno zweryfikować, czy te doniesienia są prawdą.

– Nie chodzę tak sprawnie jak kiedyś, nie mówię tak płynnie jak kiedyś, nie debatuję tak dobrze jak kiedyś. Ale wiem, jak mówić prawdę. Nie ubiegałbym się ponownie o stanowisko prezydenta, gdybym nie wierzył z całego serca, że mogę wykonywać tę pracę – tłumaczył dzień później swój gorszy występ na wiecu w Raleigh Biden. Otoczony swoim sympatykami, czytając z promptera, wyglądał znacznie lepiej. Mówił zrozumiale, sprawiał wrażenie żywotnego i zdeterminowanego, podobnie jak na marcowym orędziu o stanie państwa wygłoszonym w Kongresie. To wszystko jednak za późno i za mało, by wymazać plamę z debaty, obejrzanej przez ponad 50 mln Amerykanów. Temat zdrowia i wątpliwej witalności prezydenta staje się najważniejszym w kampanii, co przyprawia o wielką radość republikańskich sztabowców.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.