– Zakupy broni poza UE to rozwiązanie krótkoterminowe, niezbędne w nagłych przypadkach, jak dostarczanie amunicji Ukrainie. Martwi mnie, że odbywa się to kosztem realizacji strategicznych ambicji – mówi francuski parlamentarzysta Benjamin Haddad.
W piątek odbył się szczyt Trójkąta Weimarskiego. Format ten został wznowiony po objęciu rządów przez Donalda Tuska. Jak pan widzi jego rolę w obecnej sytuacji geopolitycznej?
Trójkąt pozwala nam bardziej efektywnie wspierać Ukrainę. Polska jest poważnym podmiotem wojskowym. A jeśli chcemy zwiększać nasze ambicje w zakresie obronności na poziomie europejskim, to potrzebujemy państw, które poważnie podchodzą do kwestii strategicznych i które wydają duże pieniądze na zbrojenie. Wierzę więc, że dużo możemy razem osiągnąć. Tak by w obliczu stojących przed nami wyzwań zbudować w Europie nową dynamikę.
Tylko że w formacie tym uczestniczą też Niemcy. Między Paryżem a Berlinem coraz częściej dochodzi do nieporozumień, szczególnie w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Czy Berlin nie będzie hamował ambicji Trójkąta?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.