Szachy na szczytach. Co przyniesie szczyt G20?

Flaga Indii, Indie
Indie po raz pierwszy goszczą szczyt państw grupy G20.shutterstock
9 września 2023

Pekin już nie lekceważy indyjskiego wyzwania. To m.in. dlatego Xi Jinping demonstracyjnie odmówił przyjazdu do Nowego Delhi na szczyt G20. 

Ten tydzień przyniósł serię ważnych spotkań dyplomatycznych: najpierw Afrykański Szczyt Klimatyczny w Kenii, potem szczyt ASEAN – Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej w Indonezji. Ale ukoronowaniem serii będzie zaczynający się w sobotę w Indiach zlot liderów G20, czyli grupy najbogatszych (przynajmniej teoretycznie) państw świata.

Sceptycy twierdzą, że takie szczyty służą głównie autopromocji decydentów – i jest w tym sporo racji. Stopień skomplikowania współczesnej polityki powoduje, że decyzje i tak wypracowuje się przez długie tygodnie i miesiące, a zajmują się tym rzesze bezimiennych urzędników, dyplomatów i ekspertów. Coraz częściej – także oficerów służb specjalnych i komercyjnych lobbystów. Politycy co najwyżej wyznaczają ogólny kierunek i sprawują nadzór (czasami) nad rozstrzyganiem najbardziej newralgicznych kwestii. Ale potem, już w błysku fleszy, to oni ogłaszają szerokiej publice dobre lub złe nowiny. I biorą odpowiedzialność. A przynajmniej – powinni.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.