We władzach w Bratysławie Kijów ma jednego z najbliższych sojuszników, ale wrześniowe głosowanie może to zmienić.

Słowacki rząd Eduarda Hegera przechodzi do historii. Dzisiaj zastąpi go gabinet ekonomisty Ľudovíta Ódora, którego skład poznaliśmy w piątek. Nowy gabinet to autorski projekt liberalnej głowy państwa Zuzany Čaputovej. Ma dotrwać do wrześniowych wyborów i uchronić stronnictwa prozachodnie od oddania władzy partiom o podejściu do rosyjskiej agresji na Ukrainę zbliżonym do węgierskiego.

Ódor, wywodzący się z mniejszości węgierskiej, dotychczas był wiceprezesem Narodowego Banku Słowacji. Uznawany za pragmatyka, nie jest jednak szerzej znany opinii publicznej. Spośród polityków, o których w styczniu pytał „Denník N”, znalazł się na ostatnim miejscu pod względem rozpoznawalności. Aż 52 proc. Słowaków stwierdziło, że nigdy o nim nie słyszało. Z punktu widzenia Čaputovej, która liczy, że jej macierzysta, pozaparlamentarna Postępowa Słowacja (PS) osiągnie we wrześniu wynik pozwalający stworzyć kolejny rząd, to ryzyko, które może się opłacić. Gabinet Ódora ma się kojarzyć z głową państwa i być trampoliną do sukcesu PS.

Čaputová powiedziała w czwartek na antenie kanału TA3, że skład gabinetu miała gotowy już w styczniu, ale – jak zapewniła – Ódor mógł zawetować każdą propozycję personalną. Jeśli nowy rząd nie odwróci trendów, wybory wygrają socjaldemokraci, krytykujący dostawy broni dla Kijowa i dystansujący się od proukraińskiej polityki Hegera, którą Ódor ma kontynuować.

O chęci kontynuacji świadczą personalia. Dyplomacją pokieruje Miroslav Wlachovský, niegdyś doradca premiera Mikuláša Dzurindy, założyciela partii Demokraci, na których czele w marcu stanął Heger. Wlachovský był ambasadorem w Wielkiej Brytanii i Danii, a także półformalnym doradcą dotychczasowego szefa MSZ. Resort obrony obejmie Martin Sklenár, współpracownik dotychczasowego ministra Jaroslava Naďa, należącego do największych zwolenników dozbrajania Ukrainy. – Sam go ściągnąłem do ministerstwa obrony. Uważam, że będzie bardzo dobrym następcą – komentował Naď.

Słowacja za Hegera należała do awangardy wsparcia dla Ukrainy. Szybko przekazała radzieckie zestawy obrony powietrznej S-300 i jako pierwsza zapowiedziała możliwość przekazania samolotów MiG-29. Trzy kolejowe przejścia graniczne na Zakarpaciu są bramą dla dostaw cywilnych i wojskowych porównywalną z przejściami na granicy polsko-ukraińskiej, a w Michalovcach powstał niemiecki zakład naprawiający ukraiński sprzęt wojskowy. I choć Słowacy, równolegle z Polakami i Węgrami, wprowadzili wiosną ograniczenia importu zboża znad Dniepru, Kijów z obawą patrzy na zmianę, która dojrzewa nad Dunajem.

W sondażach prowadzą partie dwóch byłych premierów: Kierunek-Słowacka Socjaldemokracja (Smer) Roberta Ficy i Głos-Socjaldemokracja (Hlas) Petera Pellegriniego. Każda może liczyć na 16–18 proc. poparcia. Retoryka obu polityków przypomina retorykę premiera sąsiednich Węgier Viktora Orbána. Na sondażowym podium jest jeszcze koalicja PS z Demokratami Hegera. Smer, który uzależnia poparcie dla gabinetu Ódora od zorganizowania wyborów w lipcu, a nie we wrześniu, już dziś go krytykuje. Fico zarzuca Ódorowi bliskie związki z George’em Sorosem. Ekonomista wykłada na finansowanym przez biznesmena Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu. – Prezydentka jest takim samym dzieckiem Sorosa, jak pan Ódor – komentował Fico, zarzucając Čaputovej „wykonywanie instrukcji amerykańskiej ambasady”. Co ciekawe, Ódora do banku centralnego nominował rząd lidera Smeru.

Zmiana premiera kończy trwający od września 2022 r. okres rozkładu poprzedniej koalicji. Wówczas z rządu odeszła liberalna Wolność i Solidarność, skonfliktowana personalnie i ideowo z najważniejszym koalicjantem, centroprawicową partią Zwyczajni Ludzie i Niezależne Osobistości (OĽaNO). W grudniu rząd Hegera przegrał głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności. Od tego czasu rządził jako gabinet techniczny, bo w parlamencie nie udało się zbudować alternatywnej większości. Smer i Hlas zebrały podpisy pod wnioskiem o referendum otwierającym drogę do skrócenia kadencji parlamentu, ale styczniowy plebiscyt zakończył się fiaskiem ze względu na niską frekwencję. Ostatecznie wybory zostały jednak przyspieszone o kilka miesięcy (planowo miały się odbyć zimą 2024 r.). W marcu premier, razem z kilkoma ministrami, odszedł z OĽaNO i został liderem Demokratów. Równolegle kolejni ministrowie zaczęli składać dymisje. Wreszcie 7 maja zrezygnował i Heger. ©℗