Dziś unijna „27” miała postawić kropkę nad i co do wycofania ze sprzedaży nowych aut napędzanych silnikami spalinowymi po 2035 r. To miała być formalność, bo porozumienie w sprawie regulacji pomiędzy PE a rządami zostało zawarte w październiku ub.r. W ostatnim momencie głosowanie zostało jednak zdjęte z harmonogramu przez szwedzką prezydencję i odłożone na czas nieokreślony.
Jako pierwszy z wcześniejszych ustaleń wyłamał się Rzym. Minister transportu Matteo Salvini już pod koniec 2022 r. zarzucał planom UE ideologiczny charakter i podnosił obawy o miejsca pracy w przemyśle. Ale same Włochy, nawet z poparciem Polski i Bułgarii, nie byłyby w stanie zablokować uzgodnionych przepisów. Kluczowe okazało się stanowisko Berlina, który – pod wpływem probiznesowej FDP – ogłosił nagle, że zakazu w obecnym kształcie nie poprze. Przełomu nie przyniosły niedzielne rozmowy ostatniej szansy kanclerza Olafa Scholza i przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. I choć sprawa budzi kontrowersje wewnątrz niemieckiej koalicji rządowej, możliwość braku głosu za projektem ze strony Niemiec zmienia układ sił w UE i sprawia, że ryzyko fiaska w głosowaniu stało się realne. Tym bardziej że nie ma pewności, jak w tej sytuacji zagłosuje Francja, która też ma wobec zakazu zastrzeżenia.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)