Po sobotnich wyborach z rekordowo niską frekwencją opozycja wzywa obywateli do masowych protestów, a głowę państwa do rezygnacji z urzędu.
Niewielu obywateli Tunezji zdecydowało się oddać głos w sobotnich wyborach do parlamentu. Frekwencja wyniosła niecałe 9 proc. Max Gallien z brytyjskiego Instytutu Studiów nad Rozwojem napisał na Twitterze, że kraj jest „na dobrej drodze do odnotowania najniższej frekwencji w jakichkolwiek wyborach we współczesnej historii świata”. Dotychczas rekordzistami byli Haiti, z 18-proc. frekwencją w 2015 r., i Afganistan, gdzie w 2019 r. głosowało 19 proc. uprawnionych.
Autopromocja
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.