Wielka Brytania musi odejść od modelu, w którym sposobem na wzrost gospodarczy są tania siła robocza z zagranicy i niskie płace - oświadczył we wtorek Keir Starmer, lider opozycyjnej - i wyraźnie prowadzącej w sondażach - Partii Pracy.
- mówił Starmer podczas dorocznej konferencji Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu (CBI).
Dzień wcześniej, w pierwszym dniu konferencji, szef CBI Tony Danker wezwał rząd Partii Konserwatywnej do poluzowania przepisów imigracyjnych, co miałoby pomóc w rozwiązaniu problemów z niedoborem pracowników w Wielkiej Brytanii. Jak mówił, rząd musi być "w tej kwestii. Po brexicie w Wielkiej Brytanii wprowadzony został nowy punktowy system imigracyjny, w którym wszyscy potencjalni imigranci traktowani są tak samo, co ograniczyło przyjazdy obywateli państw Unii Europejskiej.
Odnosząc się do tego, Starmer powiedział:
Po czym zastrzegł: "
Zapytany, czy zamierza dążyć do spadku bezwzględnej liczby imigrantów, lider Partii Pracy odparł, że nie zobowiąże się do żadnych konkretnych liczb. "- wyjaśnił.
Jak zwracają uwagę brytyjskie media, lider laburzystów, który jeszcze w styczniu 2020 r., gdy ubiegał się o przywództwo w partii, mówił o przywróceniu swobody przepływu osób z UE, teraz kompletnie porzucił tamte hasła i potwierdził, że wprowadzony przez konserwatystów punktowy system imigracyjny pozostanie. Przejął też ich retorykę, że trzeba skończyć z opieraniem wzrostu na taniej sile roboczej z zagranicy, a zamiast tego inwestować w szkolenia i poprawiać wydajność brytyjskich pracowników.
Bartłomiej Niedziński (PAP)
bjn/ tebe/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu