Berlin w tańcu z chińskim smokiem. Kontrowersyjna wizyta Scholza w Pekinie wskazuje, że Niemcy idą własną drogą

Niemiecki kanclerz zadeklarował, że i Berlin, i Pekin sprzeciwiają się użyciu broni jądrowej w wojnie w Ukrainie
Niemiecki kanclerz zadeklarował, że i Berlin, i Pekin sprzeciwiają się użyciu broni jądrowej w wojnie w UkrainieEPA/PAP
7 listopada 2022

Z jednej strony odbywające się w Niemczech G7 pogroziło Chinom palcem; z drugiej – w Pekinie ze śmietanką niemieckiego biznesu gościł kanclerz Olaf Scholz.

Niemieckie władze są krytykowane przez większość sojuszników w UE oraz przez USA właściwie od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wstrzymywanie kolejnych sankcji czy opóźnianie przekazywania wsparcia finansowego i militarnego Ukrainie wywołało nałożenie dużej presji na kanclerza Olafa Scholza, którego kolejne kroki są bacznie obserwowane przez głównych globalnych aktorów. Mimo to Scholz zdecydował się na wizytę w Chinach, od których Zachód dystansuje się z uwagi na wspieranie rosyjskiej agresji. Tymczasem handel dwustronny między Chinami a Niemcami wzrósł o 0,9 proc. w trzech pierwszych kwartałach tego roku, a niemieckie inwestycje w Państwie Środka w pierwszej połowie 2022 r. osiągnęły rekordowy poziom 10 mld euro.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.