Premier Szwecji Magdalena Andersson oceniła na zwołanej we wtorek wieczorem konferencji prasowej, że do wycieków z gazociągów Nord Stream nie doszło w sposób naturalny ani na skutek wypadku. "To prawdopodobnie sabotaż" - podkreśliła. Szefowa KE Ursula von der Leyen poinformowała, że rozmawiała z premier Danii Mette Frederiksen o "akcji sabotażowej" dot. Nord Stream. "Wszelkie celowe zakłócenia aktywnej europejskiej infrastruktury energetycznej są niedopuszczalne i będą prowadzić do najsilniejszej możliwej reakcji" - wskazała.
Andersson: Atak nie był wymierzony w Szwecję
" - dodała. Przekazała, że jest w stałym kontakcie z władzami Danii, Niemiec, a także z NATO, jednak nie z Rosją, która jest współwłaścicielem gazociągów Nord Stream 1 oraz 2.
Szefowa rządu podała, że została poinformowana przez władze Norwegii o podniesieniu alertu bezpieczeństwa w związku z pojawieniem się niezidentyfikowanych dronów na Morzu Północnym, gdzie znajdują się platformy wiertnicze i instalacje gazowe.
Andersson jest premierem odchodzącego rządu po przegranych przez blok partii lewicowych wyborach parlamentarnych z 11 września. Nowy prawicowy gabinet jest w trakcie tworzenia. Kandydat na premiera Ulf Kristersson został poinformowany o działaniach rządu. W środę rząd zwołał radę bezpieczeństwa.
Spółka Nord Stream AG potwierdziła we wtorek wyciek, który ". W komunikacie poinformowano o rozpoczęciu procesu oceny szkód oraz podkreślono, że " - dodano.
Daniel Zyśk (PAP)
Von der Leyen: Trzeba zbadać incydenty
" - napisała Von der Leyen na Twitterze.
W poniedziałek wyciek gazu z dwóch gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim rozpoznał myśliwiec F-16 duńskich sił powietrznych. Do wycieków doszło w jednym miejscu w gazociągu Nord Stream 2 na południowy wschód od Bornholmu oraz w dwóch miejscach w gazociągu Nord Stream 1 na północny wschód od Bornholmu.
Premier Danii: Są trzy wycieki, to nie przypadek
Komentująca sprawę premier Danii Mette Frederiksen stwierdziła, że nie można wykluczyć sabotażu. "Jeszcze za wcześnie na konkluzje, ale jest to sytuacja niezwykła. Wycieki są trzy, trudno sobie wyobrazić, aby mogło to być przypadkowe" - powiedziała.
Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) zarejestrowała w poniedziałek dwie silne podwodne eksplozje na obszarach, gdzie stwierdzono wycieki. "Nie ma wątpliwości, że to eksplozje" - zaznaczył Bjoern Lund z SNSN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu