Putin może znów ruszyć na Kijów [WYWIAD]

Jan Lipavský, minister spraw zagranicznych Czech
Jan Lipavský, minister spraw zagranicznych CzechCzeska Partia Piratów/Flickr
1 sierpnia 2022

Ukraina broni się przed hordami Kremla, które próbują ją skolonizować. Rozkradają jej majątek, niszczą domy, przesiedlają ludność do obozów koncentracyjnych - mówi Jan Lipavský, minister spraw zagranicznych Czech. 

Tuż przed rozpoczęciem czeskiego przewodnictwa w Radzie UE Ukraina otrzymała status kandydata. Trudno było przełamać opór niektórych państw Unii? Źródła DGP mówią, że do końca wahali się Duńczycy, Holendrzy i Szwedzi.

Droga z Kijowa do Europy jest długa i niełatwo ją pokonać. Zarówno w sensie dosłownym, jak i politycznym. Ale ostatecznie wszystkie państwa zgodziły się na przyznanie Ukrainie statusu kandydata. Taka jest polityczna rzeczywistość, którą trzeba uszanować. Wszyscy rozumiemy, że członkostwo Ukrainy w UE nie nastąpi jutro ani pojutrze. To długi proces, który wymaga podjęcia wielu wysiłków. Pod koniec sierpnia organizujemy w Pradze konferencję dla Ukrainy, podczas której przedyskutujemy, co jako UE możemy dla niej zrobić. Gdy wojna się skończy, kraj musi zostać odbudowany i przebudowany. Ukraińscy obywatele dokonali cywilizacyjnego wyboru, by Ukraina była państwem europejskim, a nie gubernią totalitarnej Rosji Władimira Putina. Są silnie zmotywowani, wiedzą, o co walczą. Zadaniem Czech jest pomoc Ukrainie na tej drodze.

Kiedy mogą zostać rozpoczęte negocjacje akcesyjne? Termin „do końca waszej prezydencji” jest pewnie zbyt optymistyczny.

Nie wiem, jaki kalendarz jest realistyczny, ale od strony politycznej musimy do tego dążyć.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.