Amerykańscy sekretarze stanu Antony Blinken i obrony Lloyd Austin nie przyjechali do Kijowa z pustymi rękami. Politycy – pierwsi Amerykanie tej rangi, którzy odwiedzili Ukrainę od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji 24 lutego – przywieźli obietnice kolejnych dostaw broni i nazwisko nowej ambasador USA. Blinken i Austin po zapoznaniu się z sytuacją na miejscu nie kryli optymizmu. Ich zdaniem Ukraina wygrywa wojnę obronną, a najważniejsze cele polityczne Rosji są już niemożliwe do osiągnięcia.
Ze względów bezpieczeństwa sam fakt, że taka wizyta się odbyła, miał zostać ogłoszony dopiero po powrocie delegacji do Polski (goście, jak i poprzedni zachodni politycy, podróżowali do Kijowa pociągiem). Jednak w sobotę ich plany zdradził Wołodymyr Zełenski. – Nie sądzę, by był to wielki sekret, chociaż nie wiem, czy o tym wiadomo, ale jutro przyjeżdżają do nas ludzie ze Stanów Zjednoczonych. Odbędę spotkanie z ministrem obrony i sekretarzem skarbu panem Blinkenem – powiedział prezydent podczas konferencji prasowej zorganizowanej na kijowskiej stacji metra Majdan Nezałeżnosti. Amerykanie nie skomentowali słów Zełenskiego, a według „New York Timesa” Austin i Blinken siedzieli już wówczas na pokładzie samolotu do Polski. Także podczas spotkania z amerykańskimi dziennikarzami politycy nie odpowiedzieli na pytanie o przedwczesne ujawnienie terminu wizyty.