Według portalu, który powołuje się na amerykańskie źródła Izrael przekazał Waszyngtonowi informacje wywiadowcze sugerujące, że reżim w Teheranie podjął techniczne kroki, które umożliwią mu wzbogacenie uranu do 90 proc. w ciągu kilku tygodni. Wiosną Iran wzbogacił część posiadanego uranu do 60 proc.

Izraelskie służby mają oceniać, że działania te nastawione są na wzmocnienie swojej pozycji negocjacyjnej na czas rozmów dotyczących ewentualnego powrotu do umowy atomowej z Iranem, które w poniedziałek wznowiono w Wiedniu po pięciu miesiącach przerwy. W rozmowach uczestniczą wszyscy sygnatariusze umowy JCPOA z 2015 r., choć negocjacje między USA i Iranem są prowadzone jedynie pośrednio.

W poniedziałek wicerzeczniczka Departamentu Stanu Jalina Porter odmówiła odniesienia się do rewelacji portalu, ale stwierdziła, że gdyby były one prawdą, byłoby to "wysoce prowokacyjne" działanie.

Reklama

"Powiem tylko, że jasno wyłożyliśmy Iranowi, że te powtarzające się eskalacje są niekonstruktywne. Są też sprzeczne z zapowiadanym przez nich celem powrotu do obopólnego przestrzegania JCPOA i nie dadzą Iranowi żadnej przewagi w negocjacjach" - powiedziała Porter, dodając jednak, że europejscy i rosyjscy negocjatorzy optymistycznie wyrażali się na temat perspektyw rozmów.

Prezydent Biden oraz sekretarz stanu Antony Blinken ostrzegali wcześniej Teheran, że choć wolą dyplomatyczne rozwiązanie sporu, to jeśli dyplomacja zawiedzie, są gotowi wybrać inne środki - w tym militarne - by nie dopuścić do posiadania broni atomowej przez Iran.

Umowa nuklearna zawarta w 2015 roku, znana jako JCPOA, pomiędzy Teheranem a mocarstwami światowymi zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc., w zamian zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

Porozumienie miało ograniczyć program nuklearny Iranu i uniemożliwić Teheranowi opracowanie broni jądrowej. Iran twierdzi, że jego program atomowy nie służy celom militarnym.

Nowe sankcje gospodarcze na Iran nałożył w 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump, wycofując Waszyngton z porozumienia nuklearnego z Iranem. Kolejny prezydent, Joe Biden, zadeklarował chęć powrotu do układu z Iranem.