Od początku roku cena energii elektrycznej na rynku hurtowym w Hiszpanii wzrosła czterokrotnie, osiągając 15 września historyczny rekord 172,78 euro za 1 MWh. 14 września lewicowy rząd Pedra Sáncheza przedstawił plan mający ochronić społeczeństwo przed konsekwencjami podwyżek. Jeśli nie przyniesie on oczekiwanych efektów, będzie kolejnym czynnikiem torującym centroprawicy drogę do przejęcia władzy w kraju.
Gwałtowny wzrost cen prądu jest niezależny od rządu. W związku z wychodzeniem z kryzysu pandemicznego i odmrażaniem kolejnych sektorów gospodarki w naturalny sposób wzrasta popyt na energię elektryczną. Nie nadąża jednak podaż surowców niezbędnych do jej produkcji. Z powodu niskich temperatur ostatniej zimy europejskie rezerwy gazu zostały w dużej mierze wyczerpane, co spowodowało konieczność zwiększenia dostaw droższego gazu skroplonego z Azji. Ponadto ani USA, ani państwa OPEC nie zdecydowały się na zwiększenie wydobycia surowca, więc jego ceny na światowych rynkach wzrosły. Dodatkowo unijne reformy mające na celu transformację ekologiczną doprowadziły do wzrostu kosztów emisji dwutlenku węgla, czyniąc tym samym droższą energię atomową i węglową. Stałą wartość zachowała jedynie energia ze źródeł odnawialnych (OZE), ale odpowiada ona jedynie za 45 proc. produkcji prądu w Hiszpanii.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.