Dziś w Parlamencie Europejskim przewodnicząca Komisji Europejskiej wygłosi orędzie o stanie Unii. To drugie takie wystąpienie Ursuli von der Leyen w tak wyjątkowym dla Europy momencie.
Pojawiające się nowe warianty wirusa wciąż oddalają szanse na powrót do normalnego życia, gospodarka mozolnie podnosi się po kolejnych obostrzeniach, a sytuacja globalna daleka jest od stabilizacji, co pokazała choćby ewakuacja sił sojuszniczych z Afganistanu.
Jednym z częstszych zarzutów formułowanych pod adresem Komisji Europejskiej jest rzekomy „brak transparentności”. W praktyce przeczy temu kontrola, jaką sprawuje nad pracami tej instytucji, wybierany bezpośrednio przez obywateli Parlament Europejski. Komisarze przez cały rok odpowiadają na ustne i pisemne pytania europosłów, a od czasu wejścia w życie traktatu z Lizbony raz do roku Parlament debatuje o stanie UE. To ni mniej, ni więcej, tylko sprawozdanie z prac Komisji w minionym roku i prezentacja zamierzeń legislacyjnych na najbliższe 12 miesięcy. Po wystąpieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej posłowie z wszystkich klubów zadają pytania, na które szefowa KE odpowiada jeszcze podczas tej samej debaty. Przed Ursulą von der Leyen zatem niełatwe zadanie, gdyż Unia wciąż znajduje się w trybie zarządzania kryzysowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.