Talibowie na miesiąc przed ostateczną datą wycofania się wojsk amerykańskich spod Hindukuszu twierdzą, że kontrolują ponad 85 proc. terytorium kraju. Przejęli już władzę nad kluczowymi przejściami granicznymi i połową prowincji.
Na czele każdej z nich stoją teraz mianowani przez talibów gubernatorzy. Ci znajdują się jednak na samym dole struktury organizacyjnej. Najwyższym przywódcą od 2016 r. jest mułła Hibatullah Akhundzada. Niewiele o nim wiadomo. Komunikaty publikuje sporadycznie, nie udziela wywiadów. Z obawy przed zamachem unika wystąpień publicznych. Dlatego nie wiadomo, jak radykalne są jego poglądy. Mówi się, że sprzeciwia się łagodzeniu przepisów dotyczących muzyki czy tańca, ale jest otwarty na edukację kobiet.