Kirgistan – wojownik przebrany w strój sprzed wieków strzela z łuku do tarczy. Czyni to ku radości szefa węgierskiej dyplomacji, Pétera Szijjártó, który cały ubiegły tydzień wizytował kraje azjatyckie, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan, a tuż przed świętami także Uzbekistan.
Formalnie udał się tam, aby zapewnić o sukcesie węgierskiej doktryny polityki zagranicznej, jaką jest tzw. otwarcie na Wschód, które wdrożono w 2013 r. W skład owego Wschodu wchodzi każde państwo na wschód od Węgier (po Japonię) oraz Bałkany czy Turcja. Ten kierunek został wybrany w momencie, w którym węgierska gospodarka znajdowała się w głębokiej zapaści po kryzysie, jaki uderzył w Budapeszt w latach 2008–2009. Ekipa Orbána uznała, że trzeba zacieśniać współpracę z krajami, które najmniej na nim ucierpiały.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.