Za miesiąc w Genewie ma się odbyć kolejna tura rozmów w sprawie Cypru. Ostatnie negocjacje pokojowe sprzed czterech lat zakończyły się fiaskiem. Czy teraz będzie podobnie? I czy w ogóle jest szansa, że problem cypryjski zostanie rozwiązany?
Nieformalne spotkanie pod auspicjami ONZ zaplanowano na 27–29 kwietnia. Oprócz greckich i tureckich Cypryjczyków weźmie w nim udział Grecja, Turcja i Wielka Brytania. Te trzy państwa na mocy traktatu z 1960 r., gdy powstawała Republika Cypryjska, pełnią rolę gwarantów m.in. przestrzegania wyspiarskiej konstytucji. Powołując się na rolę gwaranta, Ankara wkroczyła na Cypr w 1974 r. W ten sposób odpowiedziała na przewrót skrajnie prawicowych greckich Cypryjczyków, którzy przejęli władzę z pomocą rządzącej w Atenach junty czarnych pułkowników. Ale problemy na wyspie zaczęły się już 11 lat wcześniej. Doszło wtedy do starć greckich i tureckich Cypryjczyków. W ich wyniku do enklaw trafiła połowa tureckich Cypryjczyków. Getta istniały aż do wejścia Ankary na wyspę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.