Przed kilkoma tygodniami obchodziliśmy 50. rocznicę uklęknięcia Willy’ego Brandta w Warszawie. Symboliczne gesty takie jak ten, a w latach 60. list polskich biskupów, utorowały drogę do pojednania między naszymi narodami. Uznanie niemieckiej odpowiedzialności za historię i obopólne wysiłki na rzecz pojednania dały początek zaufaniu, na którym możemy budować przyszłość. Wymaga to jednak gotowości do współpracy i przełamywania barier, aby jeszcze efektywniej wykorzystać potencjał, jaki oba kraje mogą zaoferować.
Nasza wspólna przyszłość leży przede wszystkim w Europie. Jesteśmy równoprawnymi członkami UE i NATO. Polska i Niemcy z różnych powodów doświadczyły tego, jak żelazna kurtyna podzieliła kiedyś nasz kontynent. To doświadczenie dyktatury i ciemiężenia zobowiązuje nas do zdecydowanego zaangażowania na rzecz demokracji i praworządności, również w ramach UE wobec rządów Polski i Węgier, które naruszają te wartości. Jeśli uda nam się połączyć różne doświadczenia historyczne, przezwyciężymy podziały w Europie i w oparciu o wspólną pamięć wypracujemy wspólne europejskie działania. Do nacjonalistów w naszych krajach chcemy skierować następujący przekaz: suwerenność narodową można trwale utrzymywać tylko wtedy, kiedy działamy w duchu integracji europejskiej. Nasze wartości i interesy będziemy mogli zrealizować jedynie wspólnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.