– Zabrakło woli politycznej, aby przeprocedować ustawę o związkach partnerskich. Jestem jednak gotowa pójść na ustępstwa. Od kilku tygodni pracujemy nad alternatywną wersją projektu – mówi DGP Katarzyna Kotula, ministra ds. równości.
Obawia się pani rekonstrukcji? Pani nazwisko jest wymieniane na giełdzie osób do dymisji w związku z planowanym odchudzeniem rządu.
Nie obawiam się. Ale przyznam, że jestem bardzo zaskoczona, gdy ktoś twierdzi w różnych rozmowach, że w tym rządzie pozostanie. Jeśli ktoś wrasta w swój stołek, przyzwyczaja się do swojego gabinetu, to nie powinien być ministrem. Każdy powinien być gotowy, aby w ciągu paru godzin wyjść z budynku ze swoim kartonem.
Ma pani taki karton przygotowany?
Mam – od momentu objęcia funkcji. Ale oczywiście mam nadzieję, że pozostanę w rządzie, bo chcę dokończyć wiele ważnych tematów. Jesteśmy w momencie operacji na otwartym sercu – otworzyliśmy pacjenta, sprawdzamy, co nie działa, naprawiamy. Przed nami wiele spraw, więc jeśli pytają mnie państwo, czy jest co robić, to tak, mamy pełne ręce roboty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.