Wybory: kandydaci na prezydenta składając obietnice nie liczą się z pieniędzmi

Poniedziałkowa debata trwała 3,5 godziny
Poniedziałkowa debata trwała 3,5 godzinyForum / fot. TVP/Forum
14 maja 2025

Wysoki deficyt i dług publiczny startujących w wyborach nie interesowały. Tematyka gospodarcza nie odgrywała dużej roli w kampanii. Jeśli już to w propozycjach obniżek podatków albo obniżania kosztów kredytów.

bfe6a589-d038-489c-bfdf-ccaf7e91e9e5-38483036.jpg

Nie istnieją żadne programy gospodarcze. Trochę ze względu na pytania zadawane przez dziennikarzy – skomentował dzień po ostatniej debacie wszystkich kandydatów na prezydenta Leszek Balcerowicz, były wicepremier i szef banku centralnego.

Z oceną, że gospodarka odgrywała w kampanii rolę drugorzędną, można się spotkać nie tylko ze strony liberałów. – Tematy gospodarcze pojawiały się w ograniczonym zakresie. To nie jest główny przekaz kandydatów. Skupiali się na innych tematach, jak kwestie międzynarodowe, związane z bezpieczeństwem czy stosunkiem do rządu – mówi Leszek Skiba, prezes Instytutu Sobieskiego, wiceminister finansów za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.