- Wizerunek Polski jest wciąż słabszy niż faktyczny potencjał turystyczny. Wolimy powalczyć o jednego turystę zamożnego niż kilkunastu z mniejszymi możliwościami budżetowymi- mówi Rafał Szmytke, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.
Jak to się stało, że Rafał Szmytke pozostał prezesem państwowej instytucji po zmianie rządu?
To faktycznie ciekawy przypadek, pewnie jeden z niewielu, nad czym ubolewam, bo upolitycznienie życia publicznego jest przesadne. W Polskiej Organizacji Turystycznej pracuję od 2001 r. z przerwą w latach 2016-2022. W tym sześcioletnim okienku POT miała 5 różnych prezesów zmieniających się średnio co kilkanaście miesięcy, co było bardzo krytycznie przyjmowane przez branżę, w tym Radę Polskiej Organizacji Turystycznej, będącej organem POT. Rada wywarła nacisk na ówczesnego ministra sportu i turystyki, aby mianował prezesa wedle klucza merytorycznego, a nie politycznego. I – jak mi się wydaje, bo to moja czysta spekulacja – w resorcie policzono sobie rachunek zysków i start i zdecydowano o rozpisaniu merytorycznego konkursu, w którym w pojawiły się finalnie dwie kandydatury. Rada – składająca się z 18 członków: 6 z sektora rządowego, 6 z samorządu i 6 z sektora branżowego - jednogłośnie wskazała na mnie. Decydowały więc kwestie merytoryczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.