- Wszystkie projekty inwestycyjne trzeba oceniać przez pryzmat ekonomicznej opłacalności. Te, które straciły na aktualności, trzeba wygaszać - mówi Michał Dąbrowski, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.
Ma pan poczucie, że ARP stało się pierwszym narzędziem rządu w kreowaniu polityki przemysłowej Polski?
Mam satysfakcję, że ARP wreszcie wkracza na tory, do którego zostało powołane. Moim celem jest, żeby był to wehikuł, który będzie wyznaczał kierunek i nadawał wysokie tempo rozwoju przemysłu w Polsce. Wchodząc do ARP umówiłem się z ministrem Kropiwnickim (Robert Kropiwnicki, wiceminister aktywów państwowych – red.), że ARP nie będzie spółką, która zajmuje się mikro zarządzaniem, pojedynczymi projektami. Od tego są inne spółki, także te należące do naszej grupy. ARP ma wskazywać obszary makro, szukać szans rynkowych, które jako kraj musimy wykorzystywać.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.