W czasach PRL, lato w Polsce, szczególnie w miastach, było czasem specyficznym i wymagającym dostosowania się do warunków atmosferycznych. W okresie upałów mieszkańcy miast często szukali sposobów na ochłodzenie i odpoczynek, chociaż warunki nie zawsze były sprzyjające. Zdecydowanie więcej jednak było miejskich basenów otwartych, jak i fontann, gdzie kąpały się dzieci.
W mieście, w czasie upałów, ludzie często ograniczali aktywność na zewnątrz w środku dnia, kiedy słońce było najmocniejsze. Wiele osób szukało ochłody w cieniu parków miejskich, gdzie można było odpocząć na ławkach lub leżeć na kocach pod drzewami. Niektórzy korzystali z fontann miejskich, które w niektórych miejscach były dostępne do kąpieli. Ważnym elementem klimatyzacji społecznej było też spędzanie czasu w kinach, które były klimatyzowane i oferowały odrobinę chłodu podczas seansów.
W zorganizowanej turystyce latem w PRL dominowały wycieczki do nadmorskich kurortów, jak na przykład do Międzyzdrojów, Świnoujścia czy Sopotu, gdzie można było korzystać z plaż i kąpielisk morskich. W tych miejscach istniała infrastruktura turystyczna, oferująca m.in. pokoje w sanatoriach, domki letniskowe oraz organizowane były różnego rodzaju imprezy kulturalne i rekreacyjne. Plaże były popularnym miejscem spędzania czasu, gdzie można było opalać się, kąpać w morzu i uprawiać sporty wodne.
Poza wyjazdami nad morze, Polacy w PRL chętnie odwiedzali też górskie uzdrowiska, takie jak Zakopane, Szczawnica czy Krynica-Zdrój, gdzie panował łagodniejszy klimat i można było odpocząć od letniej gorączki wzdłuż tras turystycznych czy w ogrodach sanatoryjnych.
Zobacz, jak radzono sobie z upałem w latach PRL.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu