Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024. Kaczyński: Wiemy, co zrobić, by podnieść ten wynik

Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Anna Krupka, Jadwiga Wiśniewska, Małgorzata Gosiewska, Ryszard Czarnecki, Joachim Brudziński
Warszawa, 09.06.2024. Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C), poseł Mariusz Błaszczak (3L), posłanka Anna Krupka (L), europoseł Jadwiga Wiśniewska (2L), posłanka Małgorzata Gosiewska (P), europoseł Ryszard Czarnecki (4P), europoseł Joachim Brudziński (C-tył) w sztabie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie, 9 bm. Zakończyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. (mr) PAP/Rafał GuzPAP / Rafał Guz
9 czerwca 2024

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie na ogłoszeniu wyników w głównej sali zebrało się ok. stu osób w tym m.in. kandydujący do europarlamentu Małgorzata Gosiewska czy Ryszard Czarnecki, nie zabrakło także Ryszarda Terleckiego. 

– To jest podsumowanie wielu dni ciężkiej pracy – mówił na rozpoczęciu wieczoru wyborczego Rafał Bochenek. - To był niesamowity czas, spotkań, rozmów z milionami polskich obywateli – podsumowywał kampanię.

W momencie ogłoszenia wyników exit poll, w których Koalicja Obywatelska miała wyraźną przewagę, zebranym na miejscu trudno było ukryć rozczarowanie. Po ogłoszeniu wyników exit poll głos zabrał Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Ten wynik to jest dla nas wielkie zadanie. My jesteśmy w ostatnim czasie ciągle na tym samym poziomie. Wiemy, co zrobić, by podnieść ten wynik. Będziemy się jednoczyć i nie ma żadnej wątpliwości, że droga do zwycięstwa w tych najważniejszych wyborach, najpierw prezydenckich, a później parlamentarnych jest otwarta. Mimo piekielnego ataku idziemy w dobrym kierunku – mówił lider PiS i przypomniał rok 2004 r. - Wówczas podczas ogłaszania wyników, wydawało się, że jest źle. A ja mówiłem, że to jest wyzwanie i później zwyciężyliśmy w 2005 r. – tłumaczył polityk.

Przemawiająca po nim Beata Szydło podkreśliła, że PiS w europarlamencie będzie broniło polskich spraw. – Do zobaczenia za rok, gdy po wyborach prezydenckich będziemy ogłaszać zwycięstwo naszego kandydata – zakończył Jarosław Kaczyński. Przemówienia zajęły zaledwie 10 minut, a entuzjazm zgromadzonych nie był wielki. Później z dziennikarzami rozmawiał Ryszard Czarnecki, który stwierdził, że PiS musi swoich wyborców bardziej mobilizować, ale z ostatecznymi komentarzami wolał się wstrzymać do ostatecznego ogłoszenia wyników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.