Czipowanie psów obowiązkowe. Biedroń ukradł pomysł na PiESEL i ośmieszył go wśród wyborców [OPINIA]

Yorkshire,Terrier, pies
ShutterStock
21 maja 2024

Każdemu psu wprowadzimy PiESEL – czyli PESEL dla psów. Tak, by nie było bezdomnych piesków – zapowiadał w czasie niedzielnej konwencji Robert Biedroń, kandydat Lewicy do Parlamentu Europejskiego.

 Wśród użytkowników social mediów zapowiedź wzbudziła z jednej strony wesołość (pytano, czy na zwierzaka będzie można zaciągnąć kredyt), a z drugiej niesmak. Lewicy nie udało się na razie przeprowadzić przez Sejm flagowych projektów, czyli aborcji i legalizacji związków partnerskich. W dodatku tworzy rząd, który nie uchwalił jeszcze kwoty wolnej od podatku do progu 60 tys. zł, wstrzymał budowę CPK i budowę portów zbożowych. Rzeczywiście, na tym tle hasło „PiESEL dla każdego Burka” brzmi groteskowo.

Problem w tym, że to ważna społecznie inicjatywa, która w dodatku nie jest pomysłem Lewicy. Jeśli więc sprowadzenie jej do absurdu przez polityka walczącego o kolejną kadencję w Parlamencie Europejskim sprawi, że zabraknie dla niej społecznego poparcia, zniweczy to wysiłek społeczników zajmujących się prawami zwierząt, posłów, urzędników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.