Wybory do Parlamentu Europejskiego. Liczy się mobilizacja [WYWIAD]

orban
ShutterStock / MikeDotta
19 kwietnia 2024

- Próby odbierania tlenu eurosceptykom przez częściowe przejmowanie ich narracji mogą się skończyć umocnieniem antyunijnego przekazu - mówi Edwin Bendyk, dziennikarz, publicysta, prezes Fundacji im. Stefana Batorego.

Marek Mikołajczyk, Marta Rawicz: W wyborach samorządowych wzięło udział prawie 52 proc. Polaków, o ponad 20 pkt proc. mniej niż w jesiennych wyborach do parlamentu. Czy w wyborach europejskich 9 czerwca będzie jeszcze gorzej? Do tej pory cieszyły się one najmniejszym zainteresowaniem.

Edwin Bendyk: Tak. Zobaczymy, w jaki sposób partie podejdą do tych wyborów, bo wokół Unii Europejskiej jest trochę emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Potencjał mobilizowania nastrojów eurosceptycznych było już widać w protestach rolników. Można się spodziewać, że PiS i Konfederacja będą się starały na tym budować. Widać, że i Donald Tusk podąża troszkę tym tropem, rozwijając – zaskakującą dla wielu – narrację, w której pokazuje dystans do decyzji podejmowanych na forum Unii.

Chodzi o pakt migracyjny?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.