- Ten wynik świadczy o tym, że poglądy konserwatywne są trwałe, ugruntowane na poziomie trzydziestu kilku procent, ale to nie wystarczy do tego, aby samodzielnie rządzić. Od dawna namawiam, aby nie kopać rowów, tylko budować porozumienia, zwłaszcza na poziomie lokalnym - mówi Jan Krzysztof Ardanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Jak pan ocenia wyniki wyborów?
Nie jestem zdziwiony. Odległość pomiędzy wyborami parlamentarnymi a samorządowymi jest niewielka, wyniki ogólnokrajowe dla PiS, choć trochę niższe, są podobne. Problemem PiS, mówię to ze smutkiem, jest to, że swoją strategią, działalnością polityczną doprowadził do tego, że nie ma zdolności koalicyjnych. Tak było w wyborach parlamentarnych i obawiam się, że tak będzie i teraz, jeśli chodzi o sejmiki wojewódzkie. Władze partii koalicji obecnie rządzącej będą bardzo pilnowały, aby ich działacze nie wchodzili w żadne konszachty z Prawem i Sprawiedliwością. Nawet, gdyby było to lokalnie uzasadnione.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.