Sejm zrobi dziś pierwszy krok do dofinansowania in vitro. Zapowiada też zamrożenie lex Tusk

Leczenie niepłodności metodą in vitro
Leczenie niepłodności metodą in vitroShutterStock
22 listopada 2023

Dziś Sejm robi pierwszy krok w zakresie przywracania państwowego dofinansowania in vitro. PiS nie zamierza stawać w tej sprawie okoniem, ale chętnie robi to na innych polach. Z kolei Tusk zapowiada serię komisji śledczych i zamrożenie prac komisji lex Tusk.

Państwowe dofinansowanie in vitro to jeden z 10 projektów obywatelskich, które zostały wniesione do poprzedniego Sejmu, ale nie uległy dyskontynuacji, dzięki czemu może się nimi zająć Sejm X kadencji. Dla niedawnej opozycji to kwestia w dużej mierze symboliczna. Likwidacja państwowego dofinansowania tej drogiej procedury było jedną z pierwszych kroków rządu Beaty Szydło w 2016 r. Dziś to może być pierwsza decyzja legislacyjna nowej większości parlamentarnej, a także przystąpienie do realizacji pierwszego ze 100 konkretów, zawartych w programie wyborczym Koalicji Obywatelskiej.

Wszystko wskazuje na to, że projekt przejdzie bez większych kontrowersji. – Uważam, że rzecz jest warta rozpatrzenia jak najszybciej, bo jest potrzebna Polakom – przyznał wczoraj marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050). – W naszej części demokratycznej ten projekt jest uzgodniony jako koalicyjny i cieszę się, że takim projektem zaczynamy naszą kadencję Sejmu – mówi DGP wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Co jednak najciekawsze, przeciwni temu projektowi nie są nawet posłowie PiS, a przynajmniej ich część. – U nas nigdy nie było dyscypliny partyjnej, jeśli chodzi o sprawy światopoglądowe, które wywołują pewne wątpliwości moralne u wielu ludzi. Osobiście będę głosował za tym projektem – powiedział na antenie Radia Plus rzecznik PiS Rafał Bochenek. Inna sprawa, że Mateusz Morawiecki wyszedł w tym tygodniu z propozycją „bonu rodzicielskiego”, wstępnie w wysokości 10–20 tys. zł, który mógłby być przeznaczony na różne metody leczenie niepłodności, w tym in vitro. – Ten pomysł rozważaliśmy jeszcze przed kampanią, także po to, by uspokoić atmosferę po wyroku TK z 2020 r. w sprawie aborcji. Ale nie było na to zgody w partii – przyznaje współpracownik premiera Morawieckiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.