Kandydatów na członków komisji ds. badania rosyjskich wpływów powinniśmy poznać w ciągu dwóch tygodni. Ale nie brak problemów, jeśli chodzi o ostateczny kształt i wykonywanie przepisów.
Kolejny spór z UE i kolejne pole bitwy w sądach z praworządnością w tle – przybywa negatywnych skutków ustawy o komisji ds. badania wpływów rosyjskich.
Dążenie PiS do utworzenia komisji wiąże się z konsekwencjami politycznymi. Przede wszystkim grozi pogłębieniem konfliktu z Brukselą. Stać się tak może nawet, jeśli dziś Trybunał Konstytucyjny orzeknie o zgodności z konstytucją ustawy o Sądzie Najwyższym. Według zapewnień rządu miała ona odblokować unijne miliardy euro dla Polski. Tyle że komisja ds. badania wpływów rosyjskich może zostać uznana za niezgodną z Europejską konwencją praw człowieka i stać się kolejnym zarzewiem ostrego sporu. Wczoraj po południu KE wydała oficjalne oświadczenie wyrażające zaniepokojenie nowym prawem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.