Start europosłów w wyborach to wzmocnienie listy czy szalupa ratunkowa?

wybory
wyboryShutterStock
4 kwietnia 2023

Choć o potencjalnym starcie do Sejmu znanych europosłów mówi się w kontekście wzmocnienia listy krajowej, to jednak dla niektórych może to być szalupa ratunkowa.

Beata Szydło, Joachim Brudziński z PiS albo Bartosz Arłukowicz czy Radosław Sikorski z Koalicji Obywatelskiej – to zapewne nie koniec listy eurodeputowanych, którzy mają startować do Sejmu. Oficjalnie jest mowa o wsparciu swojego ugrupowania; nie mniej ważny okazuje się osobisty interes. Bo lepiej mieć mandat posła czy senatora w garści i skrócić sobie kadencję w PE, niż martwić się, czy znajdzie się na listach do europarlamentu za rok i czy wywalczy się w nich mandat.

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.