"To, że zespół ekspertów opracował całościowy bilans strat materialnych i osobowych i przedstawił to w cyfrach jako te 6 bilionów zł, pokazując niebywały ogrom zniszczeń, jakich Polska doznała ze strony Niemiec i pokazując Polskę, jako największą ofiarę II wojny światowej (...) to jest efekt, który już został osiągnięty. Niewątpliwe stało się to nie tylko dla polskiej opinii publicznej, ale także dla światowej" - powiedział szef MEiN w Telewizji Republika.

Dodał, że "jest to niebywały uzysk, który trzeba będzie upowszechniać teraz w szkołach". Będziemy współpracować w tym względzie z Instytutem Strat Wojennych" - zapowiedział.

Minister zwrócił uwagę, że jest wiele dyskusji o tym, czy reparacje - nawet w perspektywie wielu lat - uda się odzyskać. "Jeżeli się nie zgłosi bilansu opracowanego rzetelnie, naukowo i nie wniesie się o wypłatę, to na pewno się nie dostanie tych środków. Niemcy, pomimo tego, że zgłaszamy i pokazujemy, jakie były straty, mówią że gdzieś tam ktoś tam zrezygnował z tego - bzdura, bajka. Zachowują się niehonorowo" - stwierdził Czarnek.

Reklama

Jego zdaniem raport został "świetnie zrobiony i wywarł ogromne wrażenie na opinii światowej publicznej, nie tylko niemieckiej". "Wywołał wiele kontrreakcji, często bardzo bezczelnych, idiotycznych ze strony elit niemieckich - jak choćby ta reakcja +Bilda+ chyba, gdzie czytamy, że przecież Niemcy też byli poszkodowani przez Polaków. Trzeba być naprawdę bezczelnym do samego dna, żeby oskarżać Polaków o sprawstwo nieszczęść na Niemcach, którzy wywołali II wojnę światową, którzy zaatakowali Polaków 1 września i dokonali niebywałych zniszczeń materialnych i osobowych" - powiedział.

Szef MEiN podkreślił, że efekt edukacyjny raportu został osiągnięty. "Bardzo dziękuję posłowi Arkadiuszowi Mularczykowi i zespołowi, który pracował nad tym przez te ostatnie lata" - dodał.

1 września w Warszawie zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Podano, że ogólna kwota tych strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł. Dzień później wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk przekazał raport niemieckiemu koordynatorowi do spraw współpracy z Polską Dietmarowi Nietanowi. Jak informował premier Mateusz Morawiecki, wkrótce ma być też przygotowana i wysłana do Niemiec oficjalna nota dyplomatyczna. (PAP)

Autorka: Agata Zbieg