"Nasze dobra narodowe, bo rzeka Odra i przyroda jest naszym dobrem narodowym, musimy chronić i wspierać. Firmy funkcjonujące, korzystające z tych dóbr narodowych, które ucierpiały w wyniku zaistniałych zdarzeń, muszą otrzymać wsparcie. My nie czekamy, co się zadzieje, tylko przygotowujemy konkretne rozwiązania" – powiedziała w czwartek minister Maląg na konferencji prasowej w Warszawie.

Przypomniała, że został już przygotowany projekt ustawy o szczególnym wsparciu podmiotów poszkodowanych w związku z sytuacją na Odrze.

"Chcemy tę ustawę procedować na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które będzie w przyszły tygodniu, ale zakładamy też rozporządzenie. Ustawa będzie dawała delegację do rozporządzenia, abyśmy mogli elastycznie wpierać firmy (...), które będą potrzebowały dofinansowania, by ścieżka legislacyjna była krótsza" – podkreśliła Maląg.

Reklama

Jak mówiła, na tę chwilę o wsparcie będą mogły ubiegać się 34 powiaty, które wykażą spadek przychodów o 50 proc. Minister dodała, że "musi być szybka, krótka ścieżka składania wniosków i ich obsługi". "Operatorem będzie ZUS, tam drogą elektroniczną będą składane wnioski" – wskazała.

Wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed podkreślił, że o pomoc będą mogły starać się wszystkie firmy, które działają w pobliżu rzeki.

Reklama

"Oparliśmy się na takim świadczeniu postojowym, które było już przy covidzie, czyli to świadczenie jednorazowe, które byłoby za miesiąc sierpień w postaci najniższego wynagrodzenia" – powiedział Szwed. Podał, że jest to 3010 zł.

Jak mówił, kwota świadczenia będzie zwolniona z podatku dochodowego od osób fizycznych, nie będzie też od niego odprowadzana składka zdrowotna, będzie też zwolniona od egzekucji komorniczej. Dodał, że jednorazowe świadczenie i koszty obsługi wypłaty tego świadczenia będą finansowane z Funduszu Pracy.

Wiceminister poinformował, że - według szacunków - ze świadczenia skorzysta ponad 62 tys. pracowników i osób prowadzących działalność gospodarczą. Jak przekazał, określono 23 branże, objęte Polską Klasyfikacją Działalności, których przedstawiciele mogą ubiegać się o pomoc.

Wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk zapewniła, że projekt ustawy o szczególnym wsparciu podmiotów został skonsultowany z przedstawicielami przedsiębiorców.

"Już w ubiegłym tygodniu wpłynęły do nas kody PKD (Polska Klasyfikacja Działalności – PAP)) od przedsiębiorców, które zostały przeanalizowane. Przeważająca ich część została uwzględniona w naszych wyliczaniach" – powiedziała Semeniuk. Zapowiedziała, że pomoc dotrze ogółem do 10 tys. przedsiębiorstw.

"Pomoc ma być celowana, ponieważ czym innym jest restauracja w centrum Wrocławia, a czym innym smażalnia ryb, która funkcjonuje na terenach nadodrzańskich, stąd kryterium związane z lokalizacją i regionalizacją" - wyjaśniła wiceminister. Jak dodała, dzień wcześniej wpłynęła prośba "o dodatkowe cztery kody PKD związane głównie ze sprzedażą ryb".

Zaznaczyła, że "projekt rozporządzenia i sama ustawa są jedynie pierwszym otwarciem wobec obecnej sytuacji". "Przedsiębiorcy, oprócz szybkiego wsparcia finansowego, zwracali także uwagę na ekosystem, czystość i jakość powietrza oraz wód. W związku z tym, we współpracy z Ministerstwem Klimatu i Środowiska i różnymi branżami, będą przygotowywane przez nas prawdopodobnie nowe działania, które pozwolą uniknąć tego typu sytuacji, która ma miejsce dziś nad Odrą" – zapowiedziała wiceminister Semeniuk.

Dziennikarze pytali minister Maląg m.in. o to, czy rozważane jest rozwiązanie, które miałoby kompensować utratę przychodów, a nie utrzymanie miejsc pracy.

"Dzisiaj najważniejsze (...)jest utrzymanie miejsc pracy, utrzymanie firm, bo przede wszystkim praca jest tą wartością bardzo szczególnie chronioną w Polsce" – powiedziała. Dlatego – jak sprecyzowała – wsparcie będzie wypłacane z Funduszu Pracy.

"Natomiast wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk zapowiedział już prace nad specustawą Ministerstwa Infrastruktury, które będzie wchodziło w sferę związaną poza bezpośrednim wsparciem pracowników" – wskazała.

Maląg dodała, że z PKD, które zostały uwzględnione w projekcie ustawy o szczególnym wsparciu firm, które ucierpiały w związku z katastrofą ekologiczną nad Odrą, jest to ponad 10 tys. firm i ponad 68 tys. osób.

"Ale to mówimy, jeżeli wszystkie te firmy miałyby ten spadek. Budżet tego przedsięwzięcia to jest wtedy ponad 206 mln zł – jakby 100 proc. było wypłaconych dofinansowań" – dodała.

W czasie konferencji prasowej pytano też o to, czy limit 50 proc. spadku przychodu rok do roku albo miesiąc do miesiąca, aby otrzymać dofinansowanie, może być na tym etapie zbyt wygórowany i czy rozważane jest jego zmniejszenie.

"Kryterium spadku co najmniej o 50 proc. to było kryterium, które padło od przedsiębiorców" – odparła wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk.

Autorka: Karolina Kropiwiec