We wniosku podkreślono, że osoby będące wójtami, burmistrzami i prezydentami miast w momencie wejścia zaskarżonego przepisu w życie zostały potraktowane przez ustawodawcę odmiennie w zależności od tego, czy wyrok skazujący uprawomocnił się przed wejściem w życie nowelizacji czy też do jego uprawomocnienia się doszło później.

Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego, o którym poinformowano we wtorek, dotyczy nowelizacji Kodeksu wyborczego uchwalonej w styczniu 2019 r.

Wśród przepisów tej przygotowanej przez PiS nowelizacji znalazła się m.in. regulacja mówiąca, że osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe nie będzie miała prawa wybieralności w wyborach wójta, burmistrza, prezydenta miasta. W odróżnieniu od poprzedniego brzmienia ustawy chodzi o skazanie na każdą karę, a więc również grzywnę lub ograniczenie wolności, a nie - jak było wcześniej - tylko na karę pozbawienia wolności.

Reklama

Wątpliwości RPO wzbudził natomiast przepis przejściowy tej ustawy, który przesądził, że nowa zasada "nie dotyczy skazania prawomocnym wyrokiem przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy osób pełniących w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy funkcji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta".

Reklama

Jak zaznaczył Rzecznik w związku z tym niektóre z osób utraciły pełnione funkcje i prawo wybieralności także wówczas, gdy "czyn został popełniony przed datą wejścia w życie ustawy, lecz prawomocne skazanie na karę inną niż kara pozbawienia wolności nastąpiło po tej dacie".

"Istotne zastrzeżenia natury konstytucyjnej zawiera rozwiązanie wiążące utratę prawa wybieralności z datą wydania prawomocnego wyroku skazującego, a więc z przesłanką, która jest zależna przede wszystkim od sprawności funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a nie z datą popełnienia czynu zabronionego" - podkreślił RPO.

Jak zauważył bowiem w swym wniosku RPO część włodarzy - tylko dlatego, że została prawomocnie skazana przed wejściem w życie nowelizacji - zachowała w dalszym ciągu prawo dostępu do służby publicznej, część natomiast je utraciła.

Dlatego, zdaniem Rzecznika, "odmienne potraktowanie osób należących do tej kategorii prowadzi do naruszenia nakazu równego traktowania". "Nie znajduje to uzasadnienia, uczynione bowiem zostało w sposób arbitralny, na podstawie dowolnie ustalonego kryterium w postaci daty skazania prawomocnym wyrokiem" - wywodzi RPO.

Jak argumentuje ponadto Rzecznik "wprowadzone zróżnicowanie nie znajduje również uzasadnienia w zasadzie sprawiedliwości społecznej". "Mieści ona w sobie zakaz arbitralności. Dopuszcza w związku z tym różnicowanie poszczególnych jednostek, ale tylko w odpowiedniej relacji do różnic w ich sytuacji" - zaznaczył Wiącek.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym wygaśnięcie mandatu wójta następuje m.in. wskutek utraty prawa wybieralności. Sąd przesyła komisarzowi wyborczemu, wojewodzie oraz przewodniczącemu rady gminy odpis prawomocnego orzeczenia niezwłocznie po jego uprawomocnieniu się. O wygaśnięciu mandatu wójta informuje komisarz wyborczy, w drodze obwieszczenia, w terminie 14 dni od dnia doręczenia odpisu. Informację komisarza wyborczego ogłasza się w wojewódzkim dzienniku urzędowym oraz podaje do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej. (PAP)

autorzy: Marcin Jabłoński