"UNHCR, agenda ONZ ds. uchodźców, wraz z partnerską organizacją Białoruski Czerwony Krzyż przy wsparciu Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi po raz drugi w ostatnim tygodniu odwiedziły odcinek białorusko-polskiej granicy w obwodzie grodzieńskim, gdzie od ponad trzech tygodni znajduje się grupa 32 uchodźców z Afganistanu, wśród których są mężczyźni, kobiety i dzieci" - czytamy w komunikacie.

Agenda wyraziła wdzięczność za możliwość dostarczenia humanitarnej pomocy i zaspokojenia podstawowych potrzeb tych osób.

Jak dodano, UNHCR uważanie obserwuje sytuację i jest w kontakcie z odpowiednimi organami państwowymi Białorusi.

Reklama

"Trudności spowodowane tą sytuacją są oczywiste, jednak konieczna jest też bezzwłoczna decyzja. Należy umożliwić przekazanie koniecznej pomocy ludziom będącym na granicy, zorganizować konsultacje i określić możliwe sposoby rozwiązania (sytuacji) w zgodności z istniejącymi międzynarodowymi zobowiązaniami i biorąc pod uwagę różne indywidualne przypadki członków tej grupy" - napisano.

UNHCR wezwało "wszystkie zaangażowane strony, w tym samych członków grupy znajdującej się na granicy, do współpracy, by pomóc rozwiązać sytuację w zgodzie z normami międzynarodowego prawa uchodźców i humanitarnymi zasadami".

Zapewniono, że agenda jest gotowa do pomocy władzom z obu stron granicy, jednak wzywa je do "kontynuacji dialogu, mającego na celu poszukiwanie realnych rozwiązań".

Komunikat w sprawie wizyty UNHCR i Czerwonego Krzyża wydała też białoruska straż graniczna, podkreślając, że "polska strona jest zobowiązana do podjęcia wszelkich środków w celu rozwiązania sytuacji, dopuszczenia do uchodźców międzynarodowych organizacji broniących praw człowieka i organizacji humanitarnych oraz do rozpatrzenia prośby o nadanie statusu uchodźcy albo azylu (...)".

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zarzucają Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na ich terytorium w ramach tzw. wojny hybrydowej. We wspólnym oświadczeniu premierzy Polski i krajów bałtyckich ocenili, że kryzys na granicach z Białorusią został zaplanowany i systematycznie zorganizowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki.

Z kolei Białoruś oskarża Litwę, Łotwę i Polskę o „siłowe” wypychanie z kraju nielegalnych migrantów, którzy trafiają tam z białoruskiego terytorium.