Nowela przewiduje, że postępowania administracyjne, w tym reprywatyzacyjne, starsze niż 30 lat będą automatycznie umarzane. Dotyczy to także spraw w toku. Nowe przepisy mają dostosować prawo do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Jednak dyplomatyczna burza wokół nich związana ze stanowiskiem dyplomacji zarówno amerykańskiej, co opisywaliśmy w DGP, jak i izraelskiej sprawiła, że ustawa stała się głośna. W Sejmie przyjęto ją przeważającą większością głosów także ugrupowań opozycyjnych, choć Platforma Obywatelska się wstrzymała. Teraz ustawą ma się zająć Senat.
Według badania ustawę jednoznacznie popierają wyborcy obozu rządowego (79 proc.). – Nie sposób jednak powiedzieć, czy popierają ją dlatego, że opowiada się za tym ich ugrupowanie, czy też odwrotnie: ich ugrupowanie forsuje to rozwiązanie, gdyż tego oczekują wyborcy – mówi Duma. Z kolei wyborcy opozycji są w tej kwestii podzieleni, najmniej przychylne są elektoraty PSL i Kukiz’15.
– Ten wynik cieszy, choć zapewne opinie o noweli nie wynikają z jej znajomości, a raczej z sympatii politycznych. Mam nadzieję, że ustawa zostanie przyjęta przez Senat bez poprawek – mówi posłanka PiS Barbara Bartuś. Co zrobi izba wyższa? O odrzuceniu ustawy nie ma mowy, ale jest pytanie o możliwy zakres korekt w nowelizacji. – Sejm odniósł się do ważnej kwestii, bo sprawa roszczeń w naturze powinna być ostatecznie zamknięta. Sondaż pokazuje głęboką mądrość obywateli: z jednej strony widać, że ten problem musi być rozwiązany, a z drugiej – że ustawa w kształcie przygotowanym przez Sejm może nas narażać na procesy odszkodowawcze w innych państwach – wskazuje senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski, szef komisji ustawodawczej.
W przyszłym tygodniu nad ustawą ponownie mają pochylić się dwie połączone senackie komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka. Na poprzednim posiedzeniu odbyło się wysłuchanie zainteresowanych stron. Zaproszono na nie m.in. przedstawicieli ambasad amerykańskiej i izraelskiej, co z kolei budziło opór ze strony rządu – niezadowolonego, że przedstawiciele obcych państw uczestniczą w procesie legislacyjnym.
Do Senatu spływają opinie stron, np. Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów opowiada się za jak najszybszym zakończeniem prac nad nowelą. Z kolei Polskie Towarzystwo Ziemiańskie wzywa do rezygnacji z najbardziej spornych zapisów. Podobne zdanie ma Naczelna Rada Adwokacka. Zastrzeżenia budzą przede wszystkim przepisy nakazujące automatyczne umorzenie spraw starszych niż 30 lat. „Prowadzą do naruszenia zasady proporcjonalności oraz pewności prawa i jego niedziałania wstecz” – napisała NRA w swoim stanowisku, konkludując, że ustawa w obecnej formie może być sprzeczna z prawem unijnym i polską konstytucją. Wątpliwości wobec automatycznych umorzeń mają także senaccy legislatorzy. W swojej opinii podkreślają, że tylko niektóre przepisy noweli wykonują wyrok i w związku z tym w wyroku nie można dopatrywać się uzasadnienia dla całości proponowanej zmiany.
W polskim parlamencie trwają prace nad zmianą prawa, która uniemożliwi podważanie decyzji wydanych z naruszeniem prawa, jeśli minie co najmniej 10 lub 30 lat