Reklama

Müller stwierdził w TVP Info, że podczas gdy PiS zajmuje się wdrażaniem Polskiego Ładu, na opozycji trwa walka o funkcje wewnątrz partii m.in. z udziałem b. premiera, b. przewodniczącego Rady Europejskiej a obecnie szefa Europejskiej Partii Ludowej, Donalda Tuska.

Rzecznik rządu kwestionował dokonania Tuska jako szefa Rady Europejskiej, w tym dotyczące negocjacji z Wielką Brytanią w sprawie opuszczenia przez nią Wspólnoty. "Donald Tusk niech zostanie tam, gdzie jest, w Europejskiej Partii Ludowej. Być może wreszcie przekona Angelę Merkel, żeby przestała budować Nord Stream 2" - powiedział Müller.

"Być może Tusk powinien zawnioskować o wyrzucenie CDU i CSU z EPP, bo łamią podstawowe zasady solidarności energetycznej?" - dodał.

Na sobotę zaplanowane jest posiedzenie Rady Krajowej PO, w którym ma wziąć udział także Tusk. Z informacji PAP wynika, że Borys Budka może wówczas ogłosić rezygnację z funkcji przewodniczącego Platformy.

Niewykluczone są też kolejne zmiany w prezydium partii i włączenie do niego Tuska, tak by mógł zostać p.o. szefa Platformy. Aby to jednak było możliwe, z funkcji wiceszefowej PO ustąpić musiałaby Ewa Kopacz. Statut PO przewiduje bowiem, że w razie rezygnacji szefa partii, osobą pełniącą obowiązki przewodniczącego zostaje najstarszy z wiceprzewodniczących. Obecnie jest to właśnie była premier i była liderka PO. Po jej odwołaniu z władz PO, najstarszy byłby właśnie Tusk. Taki scenariusz sobotniej Rady Krajowej kreśli wielu polityków Platformy.

Ewentualna rezygnacja obecnego lidera PO otwiera także drogę do wyborów nowego przewodniczącego, w których biorą udział wszyscy członkowie partii. W środę w rozmowie z TVN24 gotowość do startu zadeklarował prezydent Warszawy i wiceszef PO Rafał Trzaskowski. "Prawdopodobnie Borys Budka jest gotów zrezygnować ze stanowiska przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Ja rozmawiam z Borysem Budką bardzo często i z ostatnich rozmów wynika, że jest gotów na taki scenariusz" - powiedział Trzaskowski w TVN24. (PAP)