Dla przypomnienia – ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego ma wspomóc tych, którzy najmniej zarabiają poprzez dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Dopłaty te mają pochodzić z opłat reprograficznych. Pytanie tylko, czy używanie tej nazwy ma jeszcze jakikolwiek sens.
Czym bowiem jest opłata reprograficzna? To rekompensata dla twórców za to, że możemy kopiować ich twórczość w ramach dozwolonego użytku osobistego. Za to, że możemy nagrać na dysk dekodera ulubiony film i wielokrotnie go odtwarzać, zapisać w telefonie piosenkę w formacie MP3 lub skserować książkę. Co więcej ‒ tak skopiowane utwory możemy udostępniać przyjaciołom.