Borys Budka powiedział swego czasu, że jest wielkim przeciwnikiem stawiania znaku równości między PiS a PRL. Inteligentnie (był wtedy tylko jednym z liderów PO, a nie jej przewodniczącym, więc mógł sobie na to pozwolić) wskazywał na „peerelowską mentalność” wielu członków nowej władzy. Nie tak dawno Budka zmienił front, formułując pogląd, że Kaczyński chce „budować PRL-bis”. W sukurs przyszła mu m.in. koleżanka partyjna, Izabela Leszczyna: „PiS jest zakochany w gospodarce centralnie planowanej rodem z PRL”. Prawda jest taka, że ludzie PiS trącą nieznośnie peerelowską mentalnością, ale nie są zakochani w sterowanej gospodarce rodem z PRL, tylko po prostu w gospodarce sterowanej przez siebie, i nie chcą budować drugiej Polski Ludowej, tylko Polskę demokratyczną na tyle, na ile akurat będzie to dla nich wygodne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)